|
kocham jak nigdy dotąd bo szczęśliwie. 17.06.2010 :: 22:11 Komentuj (0) midnight lullaby wstaję więc i leniwie snuję się po mieszkaniu, nie mając zupełnie ochoty na wydobywanie się z wnętrza najmiększej piżamy świata. zima mrozi, zima grozi, zima każe się urefleksyjniać. a ja jakoś bym wolała, żeby wszystko popłynęło samo, jak czasem robi. tak po prostu, o, dzieje się nagle i co zrobisz, jak nic nie zrobisz? może muszą przejść egzaminy, i wtedy już nie będzie siły na myślenie, mózg trzeba będzie podnieść wysoko do góry i włożyć na trochę do lodówki, żeby sobie odpoczął. i będzie można tańczyć całą noc, nie myśląc, czy następnego dnia jednak nie powinno się ruszyć z łóżka z rana. może to z tego braku słońca, niezależnie od ilości przespanych godzin, wciąż przebywam w lekkim letargu. już trochę wiosny by się chciało, lżejszych płaszczy, spódnic, wiatru we włosach, herbaty na trawie. i lata trochę też, z winem w hamaku. ale jednak najbardziej by się chciało kawy rano. takiej do łóżka przyniesionej, co jakiś czas. różne rzeczy się zmieniają, a to jakoś nie... 20.01.2010 :: 22:14 Komentuj (0) 436. oh come on. who cares, to w końcu tylko kolejny kretyn, i to jaki. happy everafter was unavailable tym razem. podziwiam swoją upartą wiarę w ludzi. 11.12.2008 :: 22:51 Komentuj (0) 435. i tak oto k. zrobił ze mnie chyba większą kretynkę, niż kiedykolwiek ktokolwiek inny. zdaje się, że gorzej już być nie może. 17.11.2008 :: 06:44 Komentuj (1) 434. tęsknię. choć wiem, nie powinienem, dopowiada mi średni waglewski. 12.10.2008 :: 23:05 Komentuj (1)
|
dudla
martul
natalia
wanderingstar
2007
10
09
08
07
06
05
04
03
02
01 2006
12
11
10
09
08
07
06
05
04
03
02
01 2005
12
11
10
09
08
07
06
05
04
03
02
01 2004
12
voo voo
+ forum
at dancesportinfo foto
ownlog com